Motorniczy tramwajów linii 6 i 7 dzięki dobrze przeprowadzonemu strajkowi włoskiemu (skrupulatna realizacja przepisów) zmusili MPK do wycofania się z absurdalnego pomysłu. Szefostwo MPK od 5 października wprowadziło zasadę na tych liniach, że tramwaje mają nie zatrzymywać się na pętlach dłużej niż na innych przystankach. Motorniczy nie mieli odpoczywać w kabinach, tylko na pętlach pod wiatami lub na dworze (w zimie!), dzięki temu zdaniem kierwnictwa tramwaje jeżdżąc non stop miały usprawnić komunikację.
Idea okazała się kompletną klapą w praktyce - tramwaje miały nawet i po 60 minut spóźnienia, także poza szczytem komunikacyjnym. Motorniczy skarżyli się na wzięty z sufitu rozkład jazdy w którym np. nie uwzględniano czasu na objechanie pętli (co zabiera często kilka minut). Wobec tej sytuacji postanowili się zbuntować - ściśle przestrzegali przepisów i nie łamali ich, aby nadgonić stracony czas i zrealizować oderwane od rzeczywistości zapisy w rozkładach jazdy.
oto "wizja" Dutkieiwcza
Warto jeszcze dodać, że ta "rewolucja", która nie wyszła naszczęście miała mieszkańcom zrekompensować zasadniczo niekorzytsne zmiany w rozkładach jakie wdrożyła ekipa Dutkiewicza. prawda jest taka, że miasto próbuje za wszelką cenę zaoszczędzić na trasnporcie miejskim, a wizerunek ratuje kosztem pracowników (motorniczych, kierowców ale też kontrolerów).
niekasuj.pl gratuluje motorniczym zwycięztwa. solidarność naszą bronią!