Nr. 8 (maj 2010) :

Wrocław ma już wkrótce urosnąć w górę. Ma być ślicznie jak na Manhatanie. Cieszą się wszyscy, jarają sie przyszłą wielkością i zamaszystością. Będziemy nowocześni, szybsi i pewnie jeszcze bogatsi. Zaraz, zaraz... od kiedy to niby wszyscy korzystają na takich nowinkach? Kto skorzysta na nowych centrach handlowych, bankowych, apartamentowacach, loftach, zimnych szklanych budynkach rodem z "Jetsonów"?
Ani nie będą to pracownicy branży budowlanej i geodezji, bo większość planowanych budów do tej pory nie ruszyła, a te, które trwają, proponują niezwykle niekorzystne warunki zarówno dla firm podwykonawczych, jak i dla pracowników fizycznych, których najbardziej dotykają opóźnienia w dostawie materiałów budowalnych na teren budowy (muszą wtedy pracować dłużej, czasami do późnej nocy, a jest to na tyle nagminne, że ilość nadgodzin kilkakrotnie przekracza ustawowy limit), opóźnienia w wypłatach (także normalka na budowach) oraz przyjęty już od dawna zwyczaj wypłaty w wysokości najniższej krajowej + kaska w kopercie (łącznie daje to, powiedzmy, wystarczającą sumkę, ale czy także na emerytury?).
Restauracja Greenway we Wrocławiu na ulicy Kuźniczej zatrudnia ludzi na czarno i nie płaci za pracę. Na lokalu wciąż wisi kartka, że potrzebni są nowi pracownicy. Takie osoby przyjmowane są na "okres próbny". Właściciele najwidoczniej nie wiedzą co oznacza sformułowanie "okres próbny" gdyż kandydatów informują, że nie będzie na ten okres zawarta żadna umowa, nie wiadomo ile on potrwa ("około 5 dni") oraz nie przysługuje za niego wynagrodzenie. Kandydaci i kandydatki nie są nawet informowani jaka umowa zostanie z nimi zawarta po owym okresie, ani jakie będzie ich wynagrodzenie za dalszą pracę. Właściciele stosują także wobec nowo zatrudnionych osób (tych właśnie, które pracują za darmo) pranie mózgu mające na celu przekonanie ich, że pracują w wyjątkowym miejscu i powinny dawać z siebie jak najwięcej firmie.
O złym traktowaniu pracowników sieci pisano już tutaj
Źródło: Pracownik
Przedstawiam film o zniszczeniu komunikacji miejskiej w Los Angeles przez lobby samochodowe. Wielki biznes ma za nic rzeczywiste potrzeby ludzi, liczą się tylko pieniądze. Co ma Los Angeles do Wrocławia? Ano ma. Antyspołeczna polityka władz miasta doprowadza do tego, że ludzie mają dość komunikacji miejskiej, przesiadając się do samochodów. Uwagę przykuwa też reakcja władz miasta na akcje pro-społeczną niekasuj.pl - nazywanie ludzi protestujących i nie kupujących biletów jest karygodne. Naukowcy wyliczyli, że w niedługiej przyszłości prędkość osiągana na ulicach w pobliżu Placu Grunwaldzkiego będzie bliska 0 km/h - czyli korek non-stop. Poza tym w filmie pokazane są etapy zamknięcia komunikacji - skracanie linii, podnoszenie opłat a bilety, zwalnianie pracowników. A potem udawadnianie na siłę ludziom, że komunikacja działa źle. Czyli psucie komunikacji miejskiej, a następnie twierdzenie, że nie działa dobrze. Abstrahując od tematu, to samo dzieje się z polską służbą zdrowia. A miało być tak pięknie...
Przedstawiam film o zniszczeniu komunikacji miejskiej w Los Angeles przez lobby samochodowe. Wielki biznes ma za nic rzeczywiste potrzeby ludzi, liczą się tylko pieniądze. Co ma Los Angeles do Wrocławia? Ano ma. Antyspołeczna polityka władz miasta doprowadza do tego, że ludzie mają dość komunikacji miejskiej, przesiadając się do samochodów. Uwagę przykuwa też reakcja władz miasta na akcje pro-społeczną niekasuj.pl - nazywanie ludzi protestujących i nie kupujących biletów jest karygodne. Naukowcy wyliczyli, że w niedługiej przyszłości prędkość osiągana na ulicach w pobliżu Placu Grunwaldzkiego będzie bliska 0 km/h - czyli korek non-stop. Poza tym w filmie pokazane są etapy zamknięcia komunikacji - skracanie linii, podnoszenie opłat a bilety, zwalnianie pracowników. A potem udawadnianie na siłę ludziom, że komunikacja działa źle. Czyli psucie komunikacji miejskiej, a następnie twierdzenie, że nie działa dobrze. Abstrahując od tematu, to samo dzieje się z polską służbą zdrowia. A miało być tak pięknie...
MPWiK zaproponowało na ostatnim posiedzenia komisji infrastruktury rady miasta 10% podwyżke cen wody i ścieków. Już teraz woda we Wrocławiu mimo swej bezdyskusyjnie kiepskiej jakości jest (jak na duże miasto) droga. Znacznie droższa niż w Łodzi i Krakowie i tylko nieco tańsza niż w Poznaniu i Warszawie. Po podwyżce będziemy mieli najdroższą wodę z dużych miast w Polsce.
Wyborcza jednak niuansuje sprawę pisząc, że podwyżka jest MPWiK potrzebna do "nowych inwestycji", a źli radni (głównie z PiS) nie będą chcieli jej poprzeć tylko dlatego, że w przyszłym roku są wybory. Czytamy zatem w artykule, że "miesięcznie na jednego mieszkańca dodatkowa opłata wyniosłaby około 2 zł", a kilka linijek dalej, że "na przykład za 50-metrowe mieszkanie w skali roku to około 2,50 zł więcej." To 2 zl, czy 2,50? W skali roku, czy miesięcznie? Na osobę, czy na piędziesieciometrowe mieszkanie? A może urzędnicy MPWiK oraz dziennikarze Wyborczej po prostu się nie myją i stąd podają takie kwoty?
Każdy chyba wie co to znaczy 10% podwyżka. To znaczy, że każdy z nas będzie płacić 10% więcej niż dotychczas płacił. Norma zurzycia wody na mieszkańca wynosi 4-5 m3 (najwięcej dla mieszkań ogrzewanych centralnie, a wiec dla blokowisk wielkiej płyty), a wiec trzyosobowa rodzina zużywa 12-15 metrów sześciennych miesięcznie. Podwyżka będzie o 59 groszy na metrze więc dla trzyosobowej rodziny wyniesie ona 7-8 złotych miesięcznie. Dodajmy, że w tym roku była już jedna podwyżka cen wody. Jedyne co mówią radni szczerze, to że w przyszłym roku podwyżek będzie więcej. Bo jest kryzys.
Co my mówimy na to? Mili państwo. To wy jesteście naszym kryzysem. My zaś będziemy waszym.
ALTERGODZINA - audycja społecznie zaangażowana W każdą środę o godz. 22:00 w Akademickim Radiu LUZ w Internecie (www.radioluz.pwr.wroc.pl) i we Wrocławiu na 91,6 FM.
W najbliższej audycji gościć będziemy Rafała Górskiego – działacza społecznego, publicystę, autora książek : „Demokracja uczestnicząca w samorządzie lokalnym”, „Przewodnik po demokracji uczestniczącej (partycypacyjnej)”, „Polscy zamachowcy. Droga do wolności”. Z naszym gościem porozmawiamy o planowanej na 11 listopada akcji solidarnościowej z górnikami pracującymi w wałbrzyskich biedaszybach. Podejmiemy dyskusję na temat represji stosowanych wobec górników tam pracujących oraz przyjrzymy
się polityczno – ekonomicznym determinantom powstania biedaszybów w Wałbrzychu. Ponadto porozmawiamy o „Podziemnym państwie kobiet” - pierwszym filmie dokumentalnym podejmującym kwestię podziemia aborcyjnego w Polsce. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czemu tak częste dokonywanie nielegalnych aborcji nie przyczynia się do powstania silnego ruchu społecznego dążącego do zmiany restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej. Słuchaczy i słuchaczki zapraszamy do czynnego udziału w dyskusji za pośrednictwem komunikatora: 8704567.
Krótki przegląd prasy (tylko z dnia dzisiejszego!) nie pozostawia mi żadnych złudzeń. Gazeta Wrocławska podaje, iż Park Szczytnicki ma zyskać nową "atrakcję" Ogród Chiński z czterema pawilonami, w których mają się znaleźć sale chińskiej medycyny, orientalna restauracja i herbaciarnia, a także punkt widokowy. Dla mnie oznacza to, że w pięknym i wielkim parku, który szczęśliwie znajduje się na trasie moich codziennych rowerowych podróży pojawi się kolejna ogrodzona płotem strefa, do której nigdy nie wejdę, a która będę musiał łukiem omijać. Biorąc pod uwagę, że będzie to już druga taka inwestycja w tym parku, a były też pomysły ogrodzenia płotem Pergoli można podejrzewać, że miasto chce sprywatyzować cały teren zielony po kawałku.
Dworzec dla bogatych
PKP tymczasem wykonało kolejny krok w stronę "rewitalizacji" Dworca Głównego. Rozpisano bowiem przetarg na "zarządzanie i nadzór" całą inwestycją. Planowane jest o czym już wielokrotnie pisano przerobienie części zabytkowego gmachu dworca na centrum handlowe. Centrum handlowe to taka przestrzeń, która jest monitorowana i patrolowana przez umundurowaną ochronę, która sprawdza czy wszyscy robią zakupy, czy też niektórzy po prostu się "szwendają". Pozór, że jesteśmy w miejscu publicznym kończy się z chwilą gdy ochrona nam mówi, że nie możemy tu jeść, przycupnąć pod ścianą, że nie możemy krzywo chodzić, albo że po prostu "śmierdzimy".
Zjednoczone Emiraty Dutkiewicza
Oto jak prezydent Cudkiewicz pragnie zachęcić studentów spoza miasta do studiowania we Wrocławiu:

Widzimy więc mądrego pana w garniturze z laptopem, dokładnie takiego jakiego można spotkać w tym mieście seksu i biznesu. Jego gest, a mianowicie uniesiony w górę palec, nawiązuje do "Kazania na górze" Carla Heinricha Blocha czy też do reklamy parówek, a spojrzenie - raczej niepewne i nieśmiałe - ma sugerować, że studenci przyjeżdżając tu dokonali właściwego wyboru.
Nr. 7 (październik 2009) :
Hafciarka - Wprowadzenie do filmu chodzonego
Hafciarka - Leksykon Hafciarki
bóg Halina - Nadzy Mike'a Leigh
Paj Chi Wo - wywiad Mariuszem Błachowiczem z grupy Hiena
Czmyku - Smutna rzecz o Kaszmirze
Bhavana Mody (tłum. Dobrusia) - Zagubione w indofilskim tłumaczeniu
Hubert, bóg Halina - Święta naiwnośc utopii czyli tekst o grupie "Voina"
bóg Halina - Do naszego dołącz chóru i zaśpiewaj: Tutturu! - wywiad z uczestnikiem projektu
Bob i Jenna Torres (tłum. Dobrusia) - Jak zostać weganem w 21 dni (z "Vegan Freak: Being Vegan in a Non-Vegan World")
Dobrusia - Czy figi są wegańskie?
kolorowanka - toaleta CRK
+ CDR, a na nim:
film "Protest" grupy Hafciarka (do ściągniecia z: www.alterkino.org/hafciarka-protest)
heppeningi grupy "Voina" (do ściągnięcia pod linkami: 1 2 3 4)
plik PDF do pobrania (10,4 mb) :
www.crk.wroclaw.pl/organ/organ7.pdf
więcej informacji i archiwalne numery dostępne na podstronie Organu na stronie CRK:
www.organ.crk.wroclaw.pl
Ostatnie odpowiedzi
2 dni 13 godzin temu
3 dni 15 godzin temu
4 dni 5 godzin temu
4 dni 19 godzin temu
6 dni 4 godziny temu
6 dni 13 godzin temu
1 tydzień 2 dni temu
1 tydzień 2 dni temu
1 tydzień 6 dni temu
44 tygodnie 4 godziny temu