Podczas dyskusji w Radiu Wrocław o komunikacji miejskiej Patryk Wild argumentował, że nasze miasto nie stać na zapewnienie darmowego transportu miejskiego. Stać za to na zapewnienie prezesowi MPK ryczałtu w wysokości na 600 zł na własny samochód oraz limuzyny. Rocznie kosztuje to blisko 50 tys. zł. Z czyich portfelów idą pieniądze aby wozić księcia prezesa? Przecież nie z ich. Oczywiście z podatków Wrocławian!
Władze miasta po raz kolejny wykazują się niezwykłą hipokryzją: twierdzą, że nie ma środków na społeczne inwestycje, natomiast lekką ręką wydaje duże pieniądze na to, aby wrocławska nowobogacka arystokracja woziła się za nasze pieniądze.
Wrocławskie MPK:
- ci, którzy zarządzają - nie jeżdżą komunikacją, dostają limuzyny i ogromne pensje;
- ci, którzy jeżdżą - czekają na nich kanarzy, dostają mandaty, wezwania przedsądowe i groźby wpisania do KRD.
Ostatnie odpowiedzi
2 dni 13 godzin temu
3 dni 15 godzin temu
4 dni 5 godzin temu
4 dni 19 godzin temu
6 dni 3 godziny temu
6 dni 13 godzin temu
1 tydzień 2 dni temu
1 tydzień 2 dni temu
1 tydzień 6 dni temu
44 tygodnie 4 godziny temu