Karta Miejska będzie "plastikowym" biletem?

Karta Miejska, którą próbują od kilku lat wprowadzić władze miasta miała kosztować ok. 300 mln zł. Służyć miała do płacenia w obiektach kulturalnych lub za parkowanie. Poprzedni przetarg na produkcję kart unieważniono, a do końca roku ma zostać ogłoszony nowy. Jednak, jak nieoficjalnie mówią urzędnicy miejscy, ma już to być tylko zwykły, choć "plastikowy" bilet, który będzie można doładowywać tak, jak dziś doładowuje się telefony komórkowe. Ma kosztować podobno mniej niż "pełna wersja", choć nadal nie wiadomo po co wydawać pieniądze na takie rozwiązanie, skoro są inne, ważniejsze potrzeby.

Plany przeznaczenia 300 mln zł na Kartę Miejską spotkały się z dość gwałtowną krytyką różnych środowisk, także aktywistów niekasuj.pl i Związku Syndykalistów Polski. Za 300 mln zł mielibyśmy przez 3 lata darmowa komunikację. Nawet na okrojoną kartę nie ma sensu przeznaczać pieniędzy, bo to ma być taki "luksusowy bilet", który wcale nie ułatwi pasażerom życia, zwłaszcza, że w pojazdach ma być tylko po jednym czytniku kart.

 

no jak to po co?

zło-dzie-je! zło-dzie-je!